Wprowadzenie munduru

Szczególną uwagę zwracano na strój ucznia. Musiał być czysty i skromny. W Stolicy, każda ze szkół nawiązywała do swoich tradycji. Starała się wprowadzić specjalny strój szkolny lub jakieś jego elementy - najczęściej były to czapki z symbolami szkoły. Bywało i tak, że uczniowie mogli kupować sobie czapki według ustalonego wzoru. Ten pomysł nie przyjął się jednak w stu procentach, ponieważ czapki kupowali uczniowie, którzy chcieli. W okresie powojennym nauczyciele uważali, że nie był to problem najważniejszy. Faktem jest, że większość uczniów ubierało się w podobne stroje: stare, proste, często jeszcze sprzed wojny. Niewielu stać było na modny strój. Nie dość, że był on drogi, to na dodatek niemile widziany przez ubogie społeczeństwo. Bardzo ważnym momentem było wprowadzenie do szkół munduru. Najpierw obowiązywał on na lekcji przysposobienia obronnego, a po powstaniu w 1948 roku ZMP, również jego członków. Dlaczego właśnie taki strój? Duże znaczenie przypisywano ludowości. Stroje ludowe zyskiwały na znaczeniu, a ubiór skrojony na wzór wojskowy zapewniał utożsamienie z grupą. Ułatwiał także powstanie kolektywu, krępował spontaniczność zacierał i cechy indywidualne. Mundur był więc widoczną oznaką uzależnienia od władzy.


W szkołach mundur jako strój ucznia był mile widziany. Można było identyfikować ucznia z konkretną organizacją, a także sprawiał, że wszyscy uczniowie wyglądali tak samo. Organizowanie społeczeństwa na wzór wojskowy mieściło się więc w założeniach władzy.


Przedwojenny ubiór szkolny składał się najczęściej z garnituru i czapki, a dziewczęta nosiły kostium i beret. Dyrekcje szkół dążyły jednak do ujednolicania wyglądu zewnętrznego swoich uczniów, a także do tego, aby młodzież nosiła tarcze z numerem szkoły. Przez cały jednak czas w modzie nadal pozostawał mundur.


Wróć